Siła w jedności i solidarności

Po małej przystawce którą były poprzednie wpisy, chciałbym przejść do jednego z dań głównych, do tematu który łączy wszystko i już od dawna siedzi w mojej głowie.

Myślę, że wszystko zaczęło się z momentem pojawienia się na świecie moich pociech, zmieniła się wtedy moja wrażliwość przez pryzmat której postrzegałem problemy innych dzieci czy rodziców. Bywały dni kiedy na FB dwa razy dziennie pojawiało się zdjęcie jakiegoś umierającego maluszka i błaganie o pomoc jego rodziców. 100 tysięcy, 300, milion czy nawet dwa, za szansę na życie. Takie obrazy zatrzymują mnie teraz na dłużej i wywołują masę pytań. Ile warte jest ludzkie życie? Dlaczego kilka dawek leku może kosztować tak dużo? Z czego on jest robiony, że aż tak się go ceni? I najważniejsze ze wszystkich: dlaczego w 21 wieku człowiek musi błagać o życie swojego dziecka?! Przecież na to powinny być pieniądze. ZAWSZE. Nie ma.

Kolejne pytanie które przeważnie przychodzi mi do głowy zapoczątkowało serię rozważań. W Polsce jest 38 mln ludzi. Co gdyby udało się zebrać  tylko 1/3 z nich? Powiedzmy 10 milionów, cholera! Choćby 5 milionów! I te osoby podarowały by 1 zł miesięcznie. To praktycznie tyle co 1 bułka, kwota która nic nie znaczy choćby dla bezrobotnego.Tyle co nic! Ile dzieciaczków nie musiało by się żegnać z tym światem? Ile szpitali można by wyremontować?

Gdy tak analizowałem podobne liczby, w głowie rozbłysła i zachwyciła mnie wizja siły jaką posiadają czy mogliby posiadać, zjednoczeni i jednogłośni ludzie. Wtedy również pojawił się pomysł na, powiedzmy, fundację. To jednak temat innego wpisu, który pomału się zbliża.

en unitate vires!

Z tematu fundacji moje myśli poszybowały jednak dalej. Przecież solidarność to broń, chociaż wole nazywać ją narzędziem, którego można używać wszędzie!

Pamiętasz nagłówki i hasła które zdobiły gazety i usta polityków na początku kadencji PISu? Chodziło oto, że zagraniczne markety nie płacą podatków w Polsce. Postulaty PISu były jak najbardziej słuszne! Jeżeli jakaś spółka osiąga zysk w naszym kraju to tutaj powinna odprowadzać wszystkie podatki. Zaznaczę w tym miejscu, że nie wiem do końca czy to tylko mit czy prawda ale załóżmy, że taki supermarket faktycznie nie odprowadzał u nas podatków.  

Okazało się, że Unia Europejka szybko zgasiła zapały PISu i temat ucichł. Prawo zawiodło. Wyobraź sobie teraz moja droga/mój drogi, że ludzie się jednoczą. Dzisiaj powstaje postulat:

 „Domagamy się aby do końca marca tego roku, firma xxx zobowiązała się do opłacania podatków na tych samych zasadach co polskie spółki i przełożyła raport finansowy który to udowadnia”.

 Przychodzi kwiecień, brak odzewu. 2 kwietnia, sklep robi 100 złotych obrotu. Przez następne dwa tygodnie to samo. Myślisz o tym samym co ja? Przecież to genialne i jakże banalne jednocześnie. Zero strajków angażujących policję, wywołujących skrajne emocje, reakcje i szkody, zero przemocy, zero nakładów, Unia Europejska nie ma nic do gadania! Jak myślisz ile by trwało żeby taka sieć zaczęła odprowadzać skrupulatnie wszystkie podatki?

Firma która wyzyskuje swoich pracowników? To samo!

Czasami bujam w chmurach, ale nawet nasza gmina czy osiedle? Ile potrzeba na nowy plac zabaw? Na siłownie dla seniorów, ładny chodnik zamiast ścieżki pełnej błota? Ile kosztuje nasadzenie nowych roślin? Zrobienie przejścia dla pieszych w niebezpiecznym miejscu?

Oczywiście! Masz rację! Przecież nie po to płacimy te horrendalne podatki aby jeszcze wykładać na takie rzeczy. Czy to nie, przypadkiem, politycy i liderzy których wybraliśmy powinni robić takie rzeczy? Tak! Możemy jednak tylko siedzieć i narzekać albo robić coś niewielkim kosztem i małymi kroczkami próbować „rozliczać” tych którzy powinni to robić w naszym imieniu.

Co z polityką?

Polityka, to już trochę inny temat. Tutaj klika trzymająca władzę (od wczesnych lat 90-tych) tak ustanowiła prawo, że głos ludu się, do końca, nie liczy. Co by się jednak stało gdyby „ważny” prezydent miasta który nic nie robi dostał w wyborach 1% głosów? Co by się stało gdyby niezrzeszony działacz, nie znany mediom, dostał tych głosów 99%? Jaki przekaz otrzymali by „trzymający władzę” gdyby taka sytuacja miała miejsce w 80% miast?!

Ile może zdziałać 20 tysięcy ludzi? Ile może 200 tysięcy? Wyobraź sobie ile by mogło zdziałać 5 milionów!?

Siła jedności

Jeszcze nigdy, ludzie nie mieli takiej władzy na wyciągnięcie ręki. Dlaczego? Bo social media i ogólnie internet sięgają sufitu popularności. Mój post. Człowieka którego nikt, wcześniej nie znał. W 4 dni zyskuje ponad 22 tysięcy reakcji i tyle samo udostępnień. Podejrzewam, że dotarł on do kilku milionów ludzi. Co by było gdyby odbiorców było dziesięć czy sto razy tyle a zamiast mnie byłby znany i szanowany lider? Przecież można góry przenosić!

W tym miejscu dochodzimy do sedna polityki o której pisałem TUTAJ. Dlatego tak ważny jest rozłam społeczeństwa. Wyborcy nie głosują na liderów którzy są tego warci. Głosują na przedstawicieli swoich partii niezależnie od tego jakimi są ludźmi. Kłócą się o wszystko, karmieni bzdurami, zapominają o najważniejszych sprawach.

Jak to, moim zdaniem, zmienić? To już temat kolejnego wpisu. Widzisz, te wszystkie tematy się zazębiają to właśnie tytułowe naczynia połączone, to wszystko składa się na jedną, spójną, wizję i przekaz.

Chciałbym dzisiaj zasiać w Tobie ziarenko takich myśli i wizję zjednoczonej Polski, gdzie zmieniona została hierarchia wartości. Gdzie dobro publiczne i społeczeństwa – nas wszystkich, jest na pierwszym miejscu. Wyobraź sobie ile mogłoby zdziałać miasto na przykład Radom, gdyby wszyscy jego mieszkańcy mówili jednym głosem!  Pomijając już podatki i prawo. Ile mogło by zdziałać wtedy 10 złotych od każdego mieszkańca?

Czy jesteśmy naprawdę aż tak różni, że nie możemy się dogadać i znaleźć wspólnego celu?

To pytanie pozostawiam już Tobie.

Na sam koniec chciałbym zrobić coś czego nigdy nie robiłem. Jeżeli uważasz, że mam rację. Jeżeli udało Ci się przedrzeć przez moje wcześniejsze wpisy i nie pomyśleć „głupoty!”. To udostępniaj to wszystko swoim znajomym. Jestem przeciwnikiem, pisania tylko dla tworzenia ruchu na stronie, nie znoszę słabych memów w które tak bardzo lubimy klikać. Nie zależy mi na pustych lajkach w stylu „kliknij i zapomnij”. To miejsce dla świadomych odbiorców którzy chcą tutaj być.

To nie prawda, że my malutcy możemy tylko ponarzekać w internecie, to nie prawda, że jednostka nic nie może. Tych jednostek musi się jednak zebrać konkretna liczba. Wtedy możemy zacząć myśleć nad działaniem.

Pozwolę sobie umieścić tutaj tekst piosenki zespołu Luxtorpeda który idealnie pasuje do przekazu.

Razem jesteśmy siłą,
Osobno, jakby nas nie było
Skałą jesteśmy razem
Jedność, to być naprawdę

Stadami ruszamy, kruszymy mur
Dzielimy chleb, dzielimy ból
Słabi są silni siłą silniejszych
Każdy jest ważny, nikt nie jest pierwszy
Być, musimy być,
Aby tak żyć,
Musimy być,
Aby tak żyć
Jedność
Bliskość
Rodzina
Wiąże nas razem – silna lina

Wiele słabych nici razem 
MY WAS, WY NAS!
Wiele słabych nici razem
MY WAS, WY NAS!
Wiele słabych nici razem
MY WAS, WY NAS!
To jedna silna lina!
To jedna silna lina!

Razem we wszystkich klęskach
Poniosę dalej Cię na rękach
Upadnę, Ty mi podasz dłonie
Osobno dawno byłby koniec

Stadami ruszamy, kruszymy mur
Dzielimy chleb, dzielimy ból
Słabi są silni siłą silniejszych
Każdy jest ważny, nikt nie jest pierwszy
Być, musimy być,
Aby tak żyć,
Musimy być,
Aby tak żyć
Jedność
Bliskość
Rodzina
Wiąże nas razem silna lina

Wiele słabych nici razem
MY WAS, WY NAS!
Wiele słabych nici razem
MY WAS, WY NAS!
Wiele słabych nici razem
MY WAS, WY NAS!
To jedna silna lina!
To jedna silna lina!

To jedyne kalectwo jakie znam,
Kiedy potrafisz kochać tylko siebie sam
To jedyne kalectwo jakie znam,
Kiedy potrafisz kochać tylko siebie sam

Wiele słabych nici razem
MY WAS, WY NAS!
Wiele słabych nici razem
MY WAS, WY NAS!
Wiele słabych nici razem
MY WAS, WY NAS!
To jedna silna lina!
To jedna silna lina!

Wiele słabych nici razem
MY WAS, WY NAS!
Wiele słabych nici razem
MY WAS, WY NAS!
Wiele słabych nici razem
MY WAS, WY NAS!
To jedna silna lina!
To jedna silna lina!